470 tys. zł kredytu dla rodziny

Kredyty hipoteczne w złotych są dziś najkorzystniej oprocentowane.


Pożyczyć możemy więcej



W ostatnim czasie kredyty mieszkaniowe stają się coraz tańsze. To dobra wiadomość zarówno


dla zadłużonych, jak i osób planujących pożyczyć na mieszkanie. Rzeczywista roczna stopa


oprocentowania (RRSO) kredytów mieszkaniowych w złotych (na 200 tys. zł na 30 lat)


wyniosła w kwietniu 5,86 proc., informuje Comperia.pl. Miesiąc wcześniej przeciętne


oprocentowanie przekraczało jeszcze 6 proc.



Na kwietniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pierwszy raz od pół roku wstrzymała się z


obniżkami stóp procentowych. Wcześniejsze  pięciokrotnie dokonywane redukcje przyniosły


znaczny spadek oprocentowania kredytów hipotecznych w naszej rodzimej walucie. Do tego


stopnia, że od trzech miesięcy zobowiązania w PLN są niżej oprocentowane niż kredyty w euro.


Jak obliczają analitycy Comperia.pl, średnie oprocentowanie kredytu w europejskiej walucie (na


200 tys. zł na 30 lat) w kwietniu przyjęło średnią wartość 6,20 proc.



Raty niższe o ponad 17 proc.



Obniżki stóp procentowych dla kredytów w złotych przyniosły redukcję miesięcznej raty w


przypadku kredytu zaciągniętego w złotych w wysokości 300 tys. zł średnio o 340 zł (17,5


proc.), podaje Home Broker.



W przypadku kredytów w euro i frankach szwajcarskich stopy procentowe pozostają na tym


samym poziomie. Wysokość miesięcznej raty uzależniona jest głównie od kursu tych walut.


Mówimy tu jednak o marginesie kredytowym, bo w tej chwili banki udzielają prawie wyłącznie


kredytów w złotych.



Dzięki obniżce oprocentowania stać nas na wyższe kredyty. Analitycy Invigo zbadali zdolność


kredytową singla osiągającego przeciętne miesięczne krajowe wynagrodzenie, tj. ok. 3 708 zł


brutto, a ok. 2 650 zł na rękę. Jeśli taka osoba nie ma żadnych innych zobowiązań może dziś


liczyć na ponad 222 tys. zł kredytu. Maksymalna rata jaką kredytobiorca może opłacać w


przypadku kredytu w złotych wynosi 1300 zł.



O 50 tys. zł więcej kredytu



Z danych Invigo wynika, że rodzina z dwójką dzieci, przy przeciętnych dochodach w wysokości


5 300 zł miesięcznie do wypłaty, może otrzymać maksymalny kredyt w wysokości 470 tys. zł.


To przeszło 50 tys. zł więcej niż jeszcze w marcu tego roku.  



Niewątpliwie o kredyt jest teraz coraz łatwiej, ale nie oznacza to, że są one ogólnie dostępne.


Analitycy Expandera przypominają, że najłatwiej o kredyt hipoteczny było na przełomie 2007 i


2008 roku, przed kryzysem. Wtedy część Polaków mogła liczyć na kwotę nawet o połowę


wyższą niż obecnie.



Dla osób o niskiej zdolności kredytowej szansą jest planowana zmiana Rekomendacji S, która


ma przynieść inny sposób obliczania zdolności kredytowej. Obecnie w przypadku każdego


kredytu banki zobligowane są przyjąć 25 letni okres spłaty, niezależnie od tego na ile lat


faktycznie zaciągane jest zobowiązanie. Po zmianie przepisów do obliczania zdolności


kredytowej poszczególne instytucje finansowe będą mogły przyjmować własne kryteria.


Dostępna kwota kredytu powinna więc wzrosnąć.



Zakupy za gotówkę



Wciąż ograniczony dostęp do kredytowania zakupu nieruchomości powoduje, że ilość transakcji


bez udziału kredytów jest znaczna. W marcu co piąte mieszkanie sprzedawane za


pośrednictwem Home Broker było nabywane za gotówkę. Jak zwracają jednak uwagę


przedstawiciele tej firmy, obecny koszt kredytu hipotecznego jest na tyle niski, że może to


wpływać na obniżanie się udziału transakcji gotówkowych.



Na rynku deweloperskim także wzrasta liczba osób, które kupują mieszkania ze środków


własnych, bądź z niewielkim udziałem kredytu. - Klienci zainteresowani zakupem większych


lokali, którzy przeważnie zmieniają dotychczasowe mieszkanie na wygodniejsze, zwykle


dysponują kapitałem na pokrycie znacznej części należności. Takich osób jest teraz wyraźnie


więcej, podczas gdy wcześniej dominowali klienci kupujący swoje pierwsze, przeważnie


niewielkie M. Obecnie do naszych biur sprzedaży w Poznaniu i Warszawie trafia zdecydowanie


więcej chętnych do kupna dużych lokali.  Nabywców znajdują nawet lokale